W lipcu 2016 we Francji weszła w życie ustawa Loi Macron czyli tak zwana płaca minimalna. Ten moment był przełomowy dla wielu przewoźników, którzy po prostu zaczęli unikać tych rejonów. W gruncie rzeczy nie można się im dziwić. Nikt nie chce ryzykować ani płacić dotkliwych finansowo kar.