Przypuśćmy, że jesteś na gigantycznym kacu. A w domu ani kropelki czegoś do picia. Co robisz? Zwlekasz swoje cztery litery i gnasz do sklepu. Stajesz przed półką z napojami i sięgasz bezmyślnie po jakiś napój. STOP! Jeszcze raz: stajesz przed półką z napojami i sięgasz po Innocent. Dlaczego?